czwartek, 28 stycznia 2016

Klasztorne Piwo (Browar Jabłonowo)





 Nazwa: Klasztorne Piwo
 Browar: Browar Jabłonowo
 Rodzaj: 
 Butelka: 500 ml
 Alkohol: 6,4%
 Ekstrakt: 14,8%
 Cena: 4,99 zł



Pierwsze wrażenie
Po nalaniu piwa do szklanki pojawiła się niska i drobnoziarnista piana, która dosyć szybko zniknęła.

Piwo ma piękną barwę ciemnego bursztynu i jest trochę mętnawe.

Pierwszy łyk
Zapach: wyczuwalne nuty słodowe i chmielowe, delikatna nuta karmelu.
Smak: niewyczuwalne przyprawy korzenne i ziołowe (które wg etykiety powinny tutaj być); na początku słodkawe, pod koniec łyka czuć odrobinę goryczki.

Podsumowanie
Mimo reklamy, że jest to piwo oparte na belgijskim piwie zakonu Trapistów, to trunek niczym specjalnym się ani nie wyróżnia, ani nie zachwyca. Można zakupić i spróbować jako ciekawostkę.

PS. Może ktoś wypatrzy jakiej literówki na etykiecie dopuścił się Browar Jabłonowo? ;)

środa, 27 stycznia 2016

Po Godzinach Cherry Milk Stout (Browar Amber)





 Nazwa: Po Godzinach Cherry Milk Stout
 Browar: Browar Amber
 Rodzaj: 
 Butelka: 500 ml
 Alkohol: 4,7%
 Ekstrakt: 14,5%
 Cena: dostałem w prezencie



Pierwsze wrażenie
Po nalaniu piwa do szklanki pojawiła się gęsta, kremowa i drobnoziarnista piana, która bardzo powoli opadała zostawiając po sobie ślady na brzegach szklanki.

Piwo ma ciemny, prawie czarny kolor i jest absolutnie nieprzejrzyste (nawet pod światło prześwitywało ledwo ledwo).

Pierwszy łyk
Zapach: wyraźny wiśniowy aromat, do tego zapach palonych ziaren zbóż.
Smak: wyraźny kawowy smak, niestety smak wiśni jest praktycznie niewyczuwalny (delikatnie na początku łyka).

Podsumowanie
Bardzo dobre, ciemne piwo. Ciekawy aromat i bardzo przyjemny, mimo drobnych mankamentów, smak, warto spróbować. :)

wtorek, 26 stycznia 2016

Double Wietbier (Browar Wrężel)

Skoro już udało mi się napisać inauguracyjnego, pierwszego posta na blogu to pójdźmy za ciosem - oto i pierwsza recenzja :)




 Nazwa: Double Wietbier
 Browar: Browar Wrężel
 Rodzaj: 
 Butelka: 500 ml
 Alkohol: 5,9%
 Ekstrakt: 16,5%
 Cena: 7,49 zł


Pierwsze wrażenie
Po nalaniu piwa do szklanki pojawiła się niska i drobnoziarnista piana, która bardzo szybko niemalże całkowicie zniknęła (ledwo zdążyłem zdjęcie zrobić).

Piwo ma jasnozłoty, słomkowy kolor i jest praktycznie nieprzejrzyste. Na dnie szklanki szybko pojawił się osad.

Pierwszy łyk
Zapach: interesujący z delikatnymi cytrusowymi nutami, bardzo delikatnie słodowy.
Smak: wyczuwalny smak cytrusów, kompletnie niewyczuwalna kolendra (albo bardzo delikatna gdzieś na końcu podniebienia; brak goryczki; orzeźwiający.

Podsumowanie
Trochę zawiodłem się na smaku, liczyłem na bardziej wyraziste nuty cytrusowe i kolendrę. Poza tym piwo bardzo ciekawe i mimo swojej ceny naprawdę warte spróbowania. I urzekająca jest etykieta gdzie wymieniono wszystkie stosowane drożdże. :)

poniedziałek, 25 stycznia 2016

No to zaczynamy!

No to zaczynamy! Zdecydowanie łatwiej wymyślić taki piękny i lotny tytuł pierwszego posta na blogu niż go potem w samej inauguracyjnej notce rozwinąć :) Cóż, blog został założony już 1 stycznia 2016 r., ale jak widać przez 26 dni nie miałem zupełnie pomysłu od czego zacząć (mimo, że mam już pewne doświadczenie w blogowaniu). Od przedstawienia się? A może lepiej od napisania co mnie zainspirowało do założenia tego bloga? Ciężka decyzja ;)

Dobrze, mam na imię Bartłomiej (na pewno nie zgadniecie skąd nazwa mego przyszłego domowego browaru) i jestem łodzianinem z dziada pradziada. Od dobrych kilku miesięcy zbieram się do zakupienia zestawu domowego browarnika i choć trochę pobawienia się w piwowarstwo. Czy mi się uda? Zobaczymy :)

Skąd jednak w mojej głowie pomysł na takie hobby? Wszystko zaczęło się trzy lata temu kiedy postanowiłem, że zacznę zbierać kapsle piwne. Lubię próbować nowych piw i regularnie kupuję nowości, więc żal było mi te wszystkie kapsle wyrzucać. I tak od kapsla do kapsla uzbierała się już skromna kolekcja z Polski i zagranicy. Jednak od kapsli do własnego domowego browaru daleka droga. Decydująca była wycieczka, jaką w ostatnie wakacje urządziliśmy z moją dziewczyną do Piotrkowa Trybunalskiego. Trafiliśmy tam do Centrum Edukacji Browarniczej gdzie mogłem podejrzeć jak cała produkcja wygląda, jakie są jej koszty etc. etc. 

Teraz już tylko pozostaje kupić cały sprzęt i zacząć zabawę w domowe browarnictwo ;) Tymczasem, do momentu kiedy nastąpi uruchomienie Browaru Syna Oracza w Łodzi i będę mógł zacząć pisać o moich przygodach z tym związanych, na blogu będę się głownie pojawiać recenzje różnych piw oraz różne inne tematy (np. kolekcjonerskie) związane z piwnych światem.

Miłego czytania! ;)